Spojrzenie w przeszłość

Nie będę ukrywał, że jestem zapalonym graczem. Pierwszy komputer dostałem od rodziców w wieku 10 lat – była to oczywiście Amiga 500 i mimo że od wielu lat używam domowego „peceta” (takie są prawa rynku), to wspominając stare tytuły amigowskich gier łezka w oku się kręci.

Gry samochodowe, strzelanki, logiczne, zręcznościowe, platformowe… 80% z nich przeszłą do historii i stworzyła podwaliny pod rozwój szeroko pojętego rynku multimediów. Kolorowe gry przygodowe przypominające grafiką bajki dla dzieci, programy do tworzenia i edycji utworów muzycznych, rysowania, obróbki fotografii i tworzenia animacji – to wszystko oferowała poczciwa 16-bitowa Amiga. Większość graczy nerwowo obgryzała paznokcie czekając na kolejne części kultowych już gier – „Mortal Kombat”, „Street Fighter”, „Cannon Fodder” czy „Lotus”… Amiga nigdy tak naprawdę nie umarła i nigdy nie umrze. Bez większych problemów komputer ten można kupić na popularnych internetowych portalach aukcyjnych. Jeśli zaś nie mamy ochoty lub pieniędzy by cieszyć się klasyczną Amiga, wystarczy poszperać w internecie, gdzie pełno przeróżnych gier i emulatorów Amigi. Co więcej – one naprawdę działają!

Podobne:

  1. Żywi wśród żywych

Tags: , , , , , , , ,

Comments are closed.